Cała potrzebujesz wody!

autor: Agata Cygan | 01.04.2014
Dziewczyna w trawie

Żołądek

Woda jest niezwykle ważna w procesie trawienia – rozpuszcza pokarm i transportuje go po całym organizmie, wchłania go z jelit i pomaga w odżywianiu komórek. Jest też niezbędna do usuwania szkodliwych produktów przemiany materii. Wydawać by się mogło, że niedobór wody łatwo zauważyć, objawia się przecież znanym wszystkim – szczególnie latem – uczuciem pragnienia. To jednak fałszywe przekonanie. Odczuwanie pragnienia jest bowiem sygnałem, ze nasz organizm został już zaniedbany – warto mieć świadomość tego, że uczucie to pozostaje nieco w tyle za zapotrzebowaniem organizmu na wodę.

O wspomniane zaniedbanie łatwo szczególnie w okresie zimowym, kiedy nasz organizm niejako „przysypia” i zdecydowanie rzadziej sygnalizuje nam swoje potrzeby w tej kwestii licząc, że same o niego należycie zadbamy. Z tego właśnie względu wodę należy dostarczać organizmowi regularnie, bez względu na to, czy sam się o nią dopomina czy też nie. Dorosły człowiek powinien przyjmować co najmniej dwa litry płynów dziennie, w czym oczywiście zawierają się płyny dostarczane w kawie, herbacie, mleku, owocach, warzywach czy zupach.

Skóra

Spokojnie, możemy dostarczyć skórze wodę w procesie picia. Spożywając w napojach i posiłkach odpowiednią ilość wody poprawiamy bowiem nawilżenie skóry, jej kondycję oraz wygląd. Co więcej, dla skóry to właśnie woda płynąca z „wewnątrz” jest zdecydowanie lepszym przyjacielem niż ta, dostarczana z zewnątrz. Ta bowiem (np. w czasie kąpieli czy prysznica), szybko odparowuje ze skóry, ciągnąc za sobą wodę, zlokalizowaną w głębszych warstwach. Dlatego właśnie po kąpieli możemy odczuwać ściągnięcie i wrażenie przesuszenia.

Oczywiście codzienna kąpiel jest wskazana i wcale nie zalecamy wam ograniczenia korzystania z łazienki. Chcemy tylko uświadomić, że używanie kremów do ciała czy twarzy nie powinno być podyktowane wyłącznie ich ładnym zapachem. Warto wybierać kremy i balsamy o właściwościach nawilżających. Wprawdzie substancje w nich zawarte nie są przeznaczone stricte do nawilżania skóry, ale zawierają w sobie elementy uszczelniające barierę lipidową i hamujące w ten sposób przezskórną utratę wody.

Tym elementem ciała, który niezwykle potrzebuje wody, a który szybko ją traci za sprawą procesu pocenia się, jest oczywiście skóra – woda oczyszcza skórę z toksyn.

Pochwa

O ile dwa wcześniejsze zjawiska wydają się dość oczywiste, mało kto pamięta, że woda zwilża także błony śluzowe. Dlatego właśnie kolejnym elementem, który niezwykle potrzebuje nawilżenia, jest nasza pochwa. By prawidłowo funkcjonować, pochwa produkuje wydzielinę o lekko kwasowych właściwościach, dzięki której oczyszcza się samoczynnie i może w ten sposób bronić się przed infekcjami. Wilgoć to więc naturalne zabezpieczenie dróg rodnych przed wszelkimi zakażeniami. O ile wilgotność pochwy jest wskazana każdego dnia, istnieją sytuacje, kiedy jest ona po prostu konieczna.

Lubrykacja, czyli zwilżenie przez gruczoły przedsionkowe w odpowiedzi organizmu na podniecenie seksualne, pozwala na osiągnięcie satysfakcji seksualnej w czasie zbliżenia. Jeżeli z kolei pochwa nie jest wystarczająco nawilżona, kontakt z partnerem nie tylko nie sprawia przyjemności – co po prostu powoduje pieczenie i ból. Dodatkowo, nienawilżona pochwa jest znacznie bardziej narażona na wszelkie otarcia, podrażnienia i urazy.

Zasadniczą rolę w stymulacji naturalnego nawilżenia pochwy odgrywa estrogen. Jego niedobór może powodować wiele kobiecych zaburzeń, jak rozregulowanie cyklów menstruacyjnych, infekcje dróg moczowych, utratę nawilżenia skóry czy wspomnianą suchość pochwy i utratę elastyczności jej tkanek. Jeśli więc proces naturalnego nawilżania pochwy szwankuje, warto go pobudzić, stosując probiotyki z kwasem hialuronowym, np. globulki dopochwowe, które po umieszczeniu w pochwie ulegają stopieniu i wytwarzają warstwę ochronną, powlekającą błony śluzowe. Ich regularne przyjmowanie zapewnia prawidłowe funkcjonowanie nabłonka i intymną wilgotność oraz elastyczność pochwy.

 

fot. AngelsWings


@ śledź nas na instagramie
powrót do góry