Dlaczego pochwa jest wilgotna?
Dlaczego przyjęło się, że pochwa powinna być wilgotna? Na początek ustalmy sobie jedną, ważną prawdę – pochwa to jeden z najbardziej pracowitych narządów w kobiecym organizmie! Jednak nie każda jej posiadaczka ma tego świadomość. O ile jej aktywność w czasie menstruacji nie podlega wątpliwości, zapominamy, że nasza kobiecość pracuje także każdego dnia, produkując wydzielinę o lekko kwasowych właściwościach. Dzięki niej oczyszcza się samoczynnie, co pozwala jej bronić się przed infekcjami. Tak więc wilgoć to nic innego jak naturalne zabezpieczenie dróg rodnych przed wszelkimi zakażeniami. Wytwarzana w gruczołach przedsionkowych większych, znajdujących się wewnątrz warg sromowych większych, składa się m.in. z wydzieliny gruczołów przedsionkowych, gruczołów błony śluzowej oraz śluzu szyjkowego.
Upławy? Naturalnie!
Wspomniana wilgoć objawia się niezbyt lubianymi przez kobiety upławami. Mimo, że mało przyjemne, są one czymś zupełnie naturalnym, a po raz pierwszy można je zaobserwować na kilka miesięcy przed pojawieniem się pierwszej miesiączki. Od tego momentu wydzielina z narządów rodnych to już sytuacja stała. Szczególną jej ilość zanotować można mniej więcej w połowie cyklu, tuż przed owulacją, co sprzyja zapłodnieniu – ułatwia działanie plemnikom.
Wydzielina z dróg rodnych nie zawsze jest bezbarwna, bezwonna i o jednakowej konsystencji – zmienia postać zależnie od poziomu estrogenów w organizmie. Wprawdzie naturalne upławy powinny być bezwonne, ale u niektórych kobiet mogą przybierać nieco kwaśny zapach. Mają kremową konsystencję oraz przezroczystą, białą lub żółtawą barwę.
Wilgoć – warunek podstawowy
O ile wilgotność pochwy jest wskazana każdego dnia, istnieją sytuacje, kiedy jest nie tyle wskazana, co wręcz konieczna. Lubrykacja – zwilżenie pochwy przez gruczoły przedsionkowe w odpowiedzi organizmu na podniecenie seksualne (co ma ułatwić penetrację członka), pozwala na osiągnięcie satysfakcji seksualnej oraz odczuwanie przyjemności ze współżycia. Jeżeli pochwa nie jest wystarczająco nawilżona, kontakt z partnerem nie tylko nie sprawia przyjemności – po prostu boli. Dodatkowo, nienawilżona pochwa jest znacznie bardziej narażona na otarcia, podrażnienia, urazy i stany zapalne.
Kluczową rolę w stymulacji naturalnego nawilżenia pochwy odgrywa estrogen – żeński hormon płciowy produkowany w jajnikach. Jest on odpowiedzialny za wiele rozmaitych procesów, przebiegających w organizmie kobiety, takich jak kształtowanie narządów płciowych, budowa ciała, kształtowanie popędu płciowego, regulacja cyklu miesiączkowego czy wreszcie – nawilżenie błon śluzowych i skóry.
Niedobór estrogenu może powodować wiele zaburzeń: rozregulowanie cyklów menstruacyjnych, infekcje dróg moczowych, nietrzymanie moczu, ubytki w tkance kostnej, podwyższenie cholesterolu, utratę kolagenu i nawilżenia skóry czy suchość pochwy.
Problem ten nabiera szczególnego znaczenia w momencie, kiedy współżycie ma być nie tylko sposobem na przyjemne spędzenie czasu, ale także – środkiem prowadzącym do powiększenia rodziny. Śluz – skutek wilgoci, jest przecież warunkiem koniecznym skutecznego zapłodnienia.
Jeśli więc proces naturalnego nawilżania pochwy szwankuje, warto go pobudzić, stosując np. globulki dopochwowe. Przywracając intymną wilgotność, zapewniają one elastyczność pochwy i „zachęcają” ją do wznowienia pracy „na pełnych obrotach”.

