Kusząca nawet w męskim przebraniu

autor: Agata Cygan | 22.07.2013

Mieszanka stylów

Styl lat 70. początkowo czerpał z hippisowskich inspiracji poprzedniej dekady – etniczności, egzotyczności i wielobarwności. Farbowane T-shirty, dżinsy dzwony (zwykle bogato zdobione frędzlami i motywami kwiatowymi), inspiracje płynące z obcych kultur. Dlatego właśnie moda tego okresu widziana jest jako mieszanka nowoczesności i zakurzonych już, czasem zapomnianych konwencji i fasonów.

Z drugiej strony nowo odkryty styl disco, jaskrawe i niebanalne mieszanki kolorów, wysokie buty na koturnach. Można powiedzieć, że ówczesne kobiety raczej bawiły się modą niż za nią podążały, często wręcz wyprzedzały ją o krok. W tym okresie bowiem najmocniej dał o sobie znać fakt, że moda to najlepszy sposób ekspresji, wyrażenia siebie i własnych przekonań.

Kobiecość – przebije się wszędzie

Zamiast spódniczki mini, panie chętniej wybierały długość midi lub maxi. W szafach obowiązkowo wisiały kwieciste tuniki, zwiewne koszule i sukienki, marszczone pod biustem bluzki, kopertówki oraz dzwony i wytarte dżinsy.

Panie sięgały po szykowne garnitury niczym z męskiej szafy, szorty, jednoczęściowe kombinezony. Obok eleganckich szpilek modne były buty w męskim stylu, pasy i paski, skórzane kurtki, kamizelki, kapelusze.

Mimo, że w całej tej kolorowej mieszance kobiecość zdaje się chować za wielobarwnym materiałem, w istocie siódma dekada wcale nie była mało kobieca. Do łask wróciły długie włosy, a fryzury często zdobiono kwiatami i piórami. Ważnym elementem wizerunku był makijaż (mocne, zdecydowane, odważne barwy), bądź też zupełny jego brak (tzw. California look – naturalna opalenizna plus błyszczyk). Panie nie stroniły też od biżuterii – hitem była duża, wzorowana na etnicznej modzie późnych lat 60. Także i tutaj łączono – głównie drewno z metalem, korale, paciorki, zakładano także słynne, krótkie rzemyki na szyję oraz na przeguby dłoni.

Wyłowić ideał – Diane Keaton

Diane Keaton zaczynała karierę na deskach teatru. Jej nazwisko stało się znane za sprawą roli w sztuce Woody’ego Allen’a „Zagraj to jeszcze raz, Sam” (aktorka przez wiele kolejnych lat była związana z reżyserem). Także rola w „Ojcu Chrzestnym” okazała się przebojem. Diane promowała stroje w męskim stylu, szerokie, brązowe, drelichowe spodnie, kamizelki, zbyt luźne koszule, a także typowo męskie dodatki – krawaty, szelki, meloniki. Zawsze jednak dbała o subtelne (a czasem dość konkretne) zaznaczenie swojej kobiecości – duża płócienna torba, ogromne okulary, lekkie szaliczki. Włosy zwykle opuszczała na ramiona, czasami luźno spinała w kok. Całość komponowała się w wizerunek niezależnej intelektualistki, która ciągle szuka własnego stylu, ale właśnie te poszukiwania cieszą ją najbardziej.

Diane Keaton stworzyła ikonę kobiety, która zdaje sobie sprawę ze swojej urody oraz z tego, że wcale nie musi jej podkreślać. Udowodniła, że wyzywające ubrania ani zalotne pozy nie są potrzebne, aby przykuć uwagę i zainteresowanie mężczyzn.


@ śledź nas na instagramie
powrót do góry