Mamy nadzieję, że obserwowane objawy świadczą o czymś innym – infekcji, chorobie, a może stanie zapalnym? I niestety – często, zamiast upewnić się co do swoich podejrzeń u ginekologa, próbujemy z nimi walczyć samodzielnie.
Taka walka zwykle nie kończy się dobrze, bo zaleczanie to nie leczenie i sprawy nie tylko nie poprawia, ale wręcz pogarsza – tuszując objawy i utrudniając późniejszą diagnozę.
Tylko czy naprawdę infekcja jest lepsza od menopauzy? Czy zaburzenie, które nieleczone może prowadzić do poważnych komplikacji i powikłań to lepsza alternatywa dla naturalnego dojrzewania…?
Pierwszy objaw menopauzy – klimakterium
Mimo, że pojęć tych często używa się zamiennie – nic bardziej mylnego. Menopauza to nie klimakterium. To tylko jeden – choć kluczowy, etap klimakterium, rozciągającego się na klika lat przed oraz rok po wystąpieniu ostatniego krwawienia miesięcznego. Podsumowując więc, pierwszym objawem menopauzy będzie – wejście w okres klimakterium.
Głównym, najważniejszym i ostatecznym objawem menopauzy jest wygaśnięcie czynności jajników, które to zjawisko zwiastuje ostatnie krwawienie miesiączkowe. Zanim jednak do tego dojdzie, w okresie poprzedzającym menopauzę w organizmie toczy się wiele innych procesów – zanik okresu nie następuje gwałtownie. Zmiany w dotychczasowym wzorze miesiączkowania kobieta obserwuje na długo przed nastaniem ostatniego krwawienia – cykl ulega skróceniu, pojawiają się plamienia okołomiesiączkowe, a w wielu przypadkach także cykle bezowulacyjne, zmianie ulega jakość śluzu szyjkowego (staje się gęstszy).
W związku ze zmianami hormonalnymi mogą pojawić się bóle piersi (ich bezpośrednią przyczyną są m.in. zmiany w strukturze gruczołu piersiowego), a w błonie śluzowej macicy – polipy. Wszelkie tego rodzaju zmiany wymagają konsultacji ginekologicznej, ponieważ mogą być też objawem jakichś nieprawidłowości toczących się w organizmie – niekoniecznie związanych z okresem klimakterium (np. mięśniaki, nowotwory).
Klimakterium – i co dalej?
Kolejne zmiany, jakie może zaobserwować kobieta, wchodząca w okres klimakterium, to te, powszechnie kojarzone z menopauzą, czyli:
- duszności,
- gwałtowne uderzenia gorąca w okolicach szyi i twarzy,
- wzmożone pocenie się,
- dreszcze,
- bezsenność,
- zaburzenia koncentracji,
- przyspieszona czynność serca,
- bóle i zawroty głowy,
- mrowienie, drętwienie kończyn.
Choć nie u wszystkich kobiet występują – zmiany w sferze emocjonalnej to dla wielu kolejny, a nawet jeden z głównych wyznaczników osławionego klimakterium:
- wahania nastrojów,
- drażliwość,
- znużenie,
- płaczliwość, a nawet stany depresyjne.
Okres, wypełniony tego rodzaju objawami (niektóre mogą nie pojawić się w ogóle, inne -charakteryzują się mniejszym lub większym nasileniem) utrzymuje się zwykle przez około 1 do 2 lat, choć w tej dziedzinie nie ma żadnej reguły – okres poprzedzający menopauzę może trwać nawet 5 (i więcej!) lat.
Na półce każdej kobiety, która wkracza w okres menopauzy powinny znaleźć się probiotyki ginekologiczne, które nawilżają śluzówkę ścian pochwy i na bieżąco regenerują postępujące wysuszanie nabłonka lub dopochwowe globulki nawilżające jak np. HydroVag®, które wspomagają procesy regeneracyjne oraz utrzymują właściwe pH.
Test Kuppermana
Z uwagi na niejednoznaczność objawów klimakterium, różny stopień ich nasilenia oraz różnice w odczuwaniu dolegliwości przez każdą kobietę – ostateczne ustalenie, czy w danym przypadku możemy już mówić o menopauzie, nie jest prostym zadaniem. Jego ułatwieniu służy indeks objawów przekwitania, zwany powszechnie testem Kuppermana.
Nie wiesz, czy w Twoim przypadku można już mówić o menopauzie? Możesz się szybko przekonać! Jak?
Zrób Test Kuppermana >>>
Na czym polega test Kuppermana? Na podstawie intensyfikacji obserwowanych w danym przypadku objawów, indeks pozwala oszacować prawdopodobieństwo wystąpienia menopauzy. Objawy, których obecność i natężenie należy oszacować według określeń: nie występują; lekkie nasilenie; średnie nasilenie; ciężkie nasilenie. Możliwe wyniki to: brak objawów wskazujących na przekwitanie, zespół objawów wypadowych o lekkim nasileniu, zespół objawów wypadowych o średnim nasileniu oraz zespół objawów wypadowych o ciężkim nasileniu.

