Jak powstają?
Odparzenie to efekt działania gorąca, powstałego w jego wyniku potu oraz ocierania się dwóch przylegających do siebie powierzchni skórnych (także tarcia skóry o ubranie). Mogą dotyczyć w zasadzie każdej partii ciała, ale najczęściej powstają w miejscach dobrze ocieplonych, które szybko się przegrzewają i pocą: pachwiny, pachy, uda, stopy, u pań hojnie obdarzonych przez naturę – w okolicach pod biustem, a także – w miejscach intymnych. Miejsca te – poza faktem, że łatwo mogą ulec przegrzaniu, są też wyjątkowo delikatne i podatne na uszkodzenia.
Powyższe czynniki powodują stany zapalne, w wyniku których powstają zaczerwienienia, zgrubienia, pęcherze, bąble – często wypełnione płynem. Zmiany skórne nie tylko brzydko wyglądają, ale też sprawiają dyskomfort – pieką, swędzą, drażnią i utrudniają codzienne funkcjonowanie.
Skąd się biorą i jak ich uniknąć?
Odparzenie zawsze ma określoną przyczynę. By ich uniknąć, wystarczy wyeliminować poniższe błędy:
- nieodpowiednie ubranie – jeśli ubrania zbyt ściśle przylegają do ciała, nie zapewniają mu swobodnego oddychania. Należy zwracać na to uwagę szczególnie w okresie letnim – podczas wysokich temperatur. W tym czasie opinające pupę dżinsy warto zamienić na luźne szorty czy przewiewną sukienkę. Mocno dopasowane spodnie powodują dodatkowe podniesienie temperatury okolic intymnych, co sprzyja odparzeniom;
- nieodpowiednia bielizna – bielizna ze sztucznych materiałów utrudnia okolicom intymnym oddychanie, a ta nazbyt obcisła, wykonana z koronki, dodatkowo je podrażnia. Nie mówiąc już o stringach, które wbijają się w ciało i przy każdym ruchu powodują otarcia. W połączeniu z wysoką temperaturą – sprzyjają odparzeniom. Najbardziej bezpieczne jest noszenie bielizny z tworzyw naturalnych – bawełny, jedwabiu, lnu. Są one pozbawione sztucznych substancji, lekkie, przewiewne, dobrze wchłaniają wilgoć i pozwalają skórze swobodnie oddychać;
- nieodpowiednia higiena intymna – szczególnie w czasie okresu, kiedy w okolicach intymnych jest jeszcze bardziej wilgotno niż zazwyczaj; odparzeniom sprzyjają także źle dobrane podpaski higieniczne, zapachowe wkładki czy tampony;
- nieodpowiednie kosmetyki do higieny intymnej;
- nieodpowiednie środki piorące;
- uprawianie sportu – ćwiczenia, podczas których dochodzi do tarcia o siebie wilgotnych, ciepłych partii skóry (np. jazda na rowerze, ćwiczenia na siłowni);
- kuracja antybiotykowa;
- suchość pochwy – niewystarczająco nawilżona pochwa jest wyjątkowo podatna na otarcia i odparzenia; suchość może się pojawić na kilka dni przed menstruacją albo zaraz po jej zakończeniu (mała ilość estrogenów i progesteronu nie jest w stanie wystarczająco stymulować produkcji śluzu) i wtedy jest sytuacją przejściową, ale może też być efektem innego działania: długotrwałego stosowania antykoncepcji hormonalnej, stosowania używek, przyjmowania leków, ciągłego przemęczenia i stresu, nieprawidłowej diety, częstych wizyt na basenie; pojawia się też po porodzie i w okresie menopauzy;
- współżycie – także ono może prowadzić do odparzeń! Szczególnie, jeśli nie jest poprzedzone odpowiednio stymulującą grą wstępną (nie pozwala kobiecemu organizmowi odpowiednio przygotować się do stosunku – w pochwie nie powstaje wystarczająca ilość śluzu, którego zadaniem jest nawilżenie miejsc intymnych i ułatwienie zbliżenia poprzez zniwelowanie uczucia tarcia); zbyt gwałtowne igraszki; wspomniana wyżej suchość pochwy;
- nadmierna potliwość – zwłaszcza w okresie menopauzy.
Jak sobie radzić?
By uniknąć nieprzyjemnych odparzeń należy przede wszystkim unikać powyższych błędów, choć – jak łatwo zauważyć – nie na wszystkie mamy wpływ. Jeśli zauważymy lub poczujemy bolesną zmianę – nie czekajmy aż sama ustąpi. Jeżeli nasz problem zbiega się z wizytą u ginekologa, lekarz na pewno poleci najbardziej odpowiedni krem czy maść na tego rodzaju dolegliwość. Porady może jednak udzielić także farmaceuta, bo środki takie dostępne są bez recepty. Jeśli jednak – mimo stosowania polecanych preparatów zmiany się nie cofają i są bardzo dokuczliwe, zgłoszenie się do lekarza będzie konieczne. Niewyleczony stan zapalny może prowadzić do innych, znacznie poważniejszych problemów, jak np. grzybica.
