Probiotyki a problem niepłodności

autor: Agata Cygan | 24.07.2013

Niepłodność a bezpłodność

Mimo, że wiele osób myli obydwa terminy i traktuje je zamiennie, różnica pomiędzy nimi jest naprawdę istotna. O ile bezpłodność oznacza trwałą niezdolność do poczęcia dziecka, o tyle niepłodność jest jedynie zaburzeniem, które potencjalnie jest odwracalne (wszystko zależy od zastosowanych metod leczenia). Mówimy o niej w sytuacji, kiedy po roku regularnego (czyli około 2-3 razy w tygodniu) współżycia partnerów nie dochodzi do poczęcia dziecka. Różne są także powody występowania obydwu zaburzeń.

Problem bezpłodności może leżeć zarówno po stronie mężczyzny, jak i kobiety. Zazwyczaj jest ona spowodowana wypadkiem, zabiegiem bądź operacją (np. wycięcie jajników, macicy, utrata jąder, uszkodzenie nasieniowodów i podobne przypadki, fizycznie uniemożliwiające doprowadzenie do zapłodnienia) bądź chorobami genetycznymi.

Także niepłodność może być zlokalizowana zarówno po stronie partnerki, jak i partnera. W przypadku kobiet najczęstszymi przyczynami są: brak owulacji, niedrożność jajowodów, zaburzenia hormonalne, endometrioza, nieprawidłowości w budowie narządu rodnego czy różnego rodzaju leki. W przypadku mężczyzny są to głównie: zła jakość nasienia, zaburzenia erekcji i ejakulacji, zaburzenia endokrynologiczne lub hormonalne, choroby (np. układu krążenia, zapalenie nerek, wątroby, cukrzyca, alkoholizm, zaburzenia odżywiania, choroby nowotworowe), a także czynniki nabyte (nałogi, szkodliwość środowiska, warunki pracy).

Infekcje intymne – wróg dla twojej płodności?

O ile jednak czynniki genetyczne, zła jakość nasienia czy nieprawidłowości w budowie narządu rodnego, wydają się całkiem prawdopodobnymi przyczynami trudności w zapłodnieniu, problem infekcji zdaje się przy nich nieco „blednąć”. Czy rzeczywiście jednym z powodów czasowej utraty płodności (niepłodność), mogą być także – niegroźne z pozoru – infekcje stref intymnych?

Infekcje okolic intymnych w przeważającej części przypadków nie są zagrożeniem dla płodności – zauważa dr Bartosz Chrostowski, specjalista z Centrum Medycyny Rozrodu ARTVIMED. – Do najczęstszych należą zapalenia błony śluzowej pochwy lub/i okolicy sromu wywoływane przez grzyby. Tego typu infekcje pomimo, że wiążą się z bardzo nieprzyjemnymi objawami (świąd, pieczenie) rzeczywiście nie są zagrożeniem dla płodności. Występują one w okresie aktywności płciowej, często z powodu przenoszenia drożdżaków z przewodu pokarmowego (gdzie bytują) w okolice intymne w trakcie kontaktów seksualnych. Z kolei inne infekcje, powodowane przez bakterie beztlenowe, mogą być niebezpieczne np. w okresie ciąży, prowadząc do porodu przedwczesnego, zakażenia jaja płodowego itp.

Nie ma wątpliwości, że infekcje intymne mogą być pośrednią przyczyną niepłodności.

A jednak, częste infekcje sprawiają, że mechanizmy obronne naszego organizmu znacznie słabną i przestają należycie wypełniać swoje funkcje. Czynników jest więcej. W przypadku rozwinięcia się infekcji, częstym sposobem jej leczenia jest wdrażanie antybiotykoterapii. Tymczasem skutkiem ubocznym stosowania antybiotyków jest niszczenie fizjologicznej flory bakteryjnej. Wprawdzie organizm zna sposoby na to, by ją odbudować, jednak w sytuacji, kiedy po zakończeniu leczenia pojawia się kolejna infekcja, sytuacja mocno się komplikuje.

Zaniedbana infekcja pochwy niesie duże ryzyko zapalenia przydatków czy np. błony śluzowej macicy. Tymczasem wszelkie stany zapalne w okolicach jajowodów czy macicy mogą zostawiać po sobie przykre pamiątki w postaci zrostów. Przykre i bardzo niebezpieczne – mogą one bowiem utrudniać transport komórki jajowej poprzez jajowód, a w ten sposób – blokować skutecznie możliwość zapłodnienia.

Czy niedoleczone infekcje intymne mogą wywoływać trwałą niemożność poczęcia dziecka (bezpłodność)? Zakażenia chlamydiami rzeczywiście są bardzo niebezpieczne dla płodności, gdyż mogą prowadzić do nieodwracalnego, bezobjawowego uszkodzenia jajowodów, a co za tym idzie – konieczności zastosowania technik wspomaganego rozrodu dla uzyskania ciąży. Do uszkodzenia jajowodów może dojść także po rzeżączce. Dlatego też bardzo ważne jest stosowanie antykoncepcji barierowej (prezerwatywy) przy ryzykownych kontaktach seksualnych.

Probiotyk, czyli – pro zdrowie

Skoro infekcje intymne są groźne dla płodności, a i częsty sposób ich leczenia (antybiotykoterapia) także nie jest stuprocentowo bezpieczny, gdzie szukać rozwiązania? To prawda, że terapia antybiotykowa powinna być ostatecznością, której nie warto nadużywać. Jeżeli jednak kuracja taka rzeczywiście okazuje się konieczna, wówczas warto podjąć działanie prewencyjne i zastosować tzw. probiotyki ginekologiczne.

 

fot. Girl by rolands.lakis


@ śledź nas na instagramie
powrót do góry