Oczywiście, że piorą. I takie zapewnienie w stosunku do ręczników, których używamy do całego ciała czy włosów musi nam wystarczyć. Jeśli jednak chodzi o miejsca intymne – nie powinno. Do miejsc intymnych zawsze należy używać osobnego ręcznika, a co więcej – warto wiedzieć, w czym został wyprany. Niestety, nadal wiele z nas zapomina o tej ważnej zasadzie.
A ty? Masz osobny ręcznik do higieny intymnej? Jeśli nie, koniecznie przeczytaj ten tekst!
Osoby preparat
Osobny preparat do higieny intymnej to już chyba domena większości kobiecych łazienek. Z naszych badań wynika, że mydło lub żel do kąpieli stosuje w intymnej pielęgnacji jedynie 8 proc. z nas – zdecydowana większość, bo aż 90 proc. sięga po preparat stworzony specjalnie z myślą o miejscach intymnych (np. prOVag® emulsja). Martwić może jedynie to, że nadal tylko 1/3 Polek przy wyborze takiego kosmetyku kieruje się jego składem. Nie brakuje osób, które – sięgając po produkt do miejsc intymnych, kładzie nacisk na zapach czy cenę.
Tymczasem tym, co powinnyśmy brać pod uwagę w pierwszej kolejności jest właśnie skład produktu (maksymalnie naturalny, wolny od potencjalnie alergizujących składników) oraz jego działanie -powinien nie tylko oczyszczać miejsca intymne, ale też je pielęgnować i stanowić ochronę przed ewentualną infekcją. Więcej na ten temat można przeczytać tutaj.

Osobny ręcznik
Warto jednak pamiętać, że korzystne działanie takiego preparatu wspierać powinny także inne pozytywne nawyki pielęgnacyjne. Niestety, zwyczajem, który kobiety lekceważą najczęściej (niwelując tym samym pozytywne efekty środków pielęgnacyjnych), jest posiadanie osobnego ręcznika do miejsc intymnych.
Dlaczego ten, którego używamy do osuszania całego ciała nie jest wystarczający? Ponieważ kryje w swoich zakamarkach resztki mydeł, płynów kąpielowych i balsamów. Te zaś, po przedostaniu się w okolice intymne mogą wywoływać uczulenia i alergie, a ich szorstka struktura – powodować otarcia, podrażnienia i uszkodzenia mechaniczne. Z uwagi na warunki panujące w łazience ręcznik na długo zachowuje wilgoć, co sprzyja wnikaniu w niego bakterii i grzybów. Brak odpowiedniego osuszenia przed kolejnym użyciem ułatwia z kolei przenoszenie patogenów w okolice intymne.

Ręcznik do higieny intymnej
Jak powinien wyglądać taki ręcznik? Najwygodniejszy będzie ten o wymiarach 40×40, ponieważ większy – zwyczajnie nie jest nam potrzebny. Warto też zwrócić uwagę na materiał, z którego jest on wykonany – dobrze jeśli będzie delikatniejszy i miększy od tego, którego używamy do całego ciała, np. wykonany z bawełny organicznej. Oczywiście nie jest to koniecznością, ale wówczas mamy gwarancję, że przy jego produkcji nie zostały użyte żadne składniki, mogące powodować alergie czy podrażnienia. Ręcznik można prać ręcznie lub mechanicznie w maksymalnie 60 stopniach przy wykorzystaniu delikatnych środków – takich, które nie wywołają uczulenia.
Sporym ułatwieniem w tej kwestii jest dołączanie specjalnego ręczniczka do produktu do higieny intymnej. Szczególnie, jeśli producent oferuje go w cenie zakupu kosmetyku.
Poza domem
Ręcznik i płyn do higieny intymnej powinny nam też towarzyszyć w każdej podróży – bez względu na to, gdzie się udajemy. To oczywiste, że w hotelowych łazienkach znajdziemy ręczniki, ale z pewnością będą tam jedynie dwie sztuki na osobę – jeden do całego ciała, drugi do twarzy/włosów. Zresztą, nawet jeśli znajdziemy więcej egzemplarzy, nie mamy pewności, w czym były prane ani tym bardziej – czy zastosowane środki nas nie uczulą. Jeden mały ręcznik o wspomnianych wyżej wymiarach z pewnością nam nie zaciąży, a jeśli z jakichś powodów nie możemy go zabrać, skorzystajmy z papierowych ręczników.
Podobnie w przypadku innych sytuacji, jak chociażby nocowanie u koleżanki czy chłopaka. I nie chodzi tutaj o to, że nie ufamy ich zwyczajom higienicznym – obydwoje z pewnością zaproponują nam świeże ręczniki, a przyjaciółka także płyn do higieny intymnej. Chodzi o to, że nie możemy mieć pewności co do działania środków, jakie zastosowali w czasie prania czy – w przypadku pożyczonego kosmetyku – jego działania na nasze sfery intymne.

