Jedną z najbardziej charakterystycznych cech kobiecego ideału lat 20. jest niespotykana dotąd u płci pięknej fryzura – na tzw. chłopczycę. Krótko ścięte włosy bądź nieco dłuższe, wygładzone fale, zwykle przykrywane były charakterystycznym nakryciem głowy – kapelusikiem z opuszczonym rondem lub opasane czarną, błyszczącą opaską. Kolejną cechą tego okresu jest, trudne dziś do pomyślenia – swoiste wyrzeczenie się kobiecych kształtów. Prosta sylwetka, nisko osadzony stan, ukrywanie talii i bioder, a przede wszystkim – próby ukrycia biustu. Schowano do szafy gorsety, zaś wyjęto sukienki proste i mało kobiece.
Mimo tego, że spodnie na kobiecym ciele były zjawiskiem rzadkim, ówczesnym paniom bliżej było do mężczyzn. Skojarzenia ta odsuwały jednak, nie tylko za sprawą wspomnianych sukienek (skrócone zostały tak, aby odsłonić łydki), ale również dzięki mocnej, wyraźnej, czerwonej szmince na ustach, białemu pudrowi i różowi na policzkach.
Brwi kobiety depilowały w cienką linię, a oczy malowały, tworząc efekt tzw. przydymionej powieki. Prowodyrką nowej mody była przede wszystkim Coco Chanel.
Nie tylko sama uchodzić chciała za „chłopczycę”, ale projektowane przez nią stroje także wpisywały się w ów kanon. Proste, praktyczne, ale też stylowe i eleganckie. To ona stworzyła damskie tweedowe komplety, marynarskie spodnie, a także – naszą ukochaną małą czarną. Ten okres to również pierwsze projekty sukienek ścinanych na ukos, geometrycznych wstawek, odzieży sportowej, coraz więcej odkrywających kostiumów plażowych i płaskich butów. Tak więc w latach 20. zarówno moda, jak i uroda się niejako demokratyzują i upraszczają. Tymczasem uosobienia ideałów tamtego okresu – mało mają wspólnego z prostotą…
Greta Garbo
Jednym z ideałów kobiety lat 20. jest szwedzka gwiazda filmowa – Greta Garbo. Jej prawdziwe nazwisko to Greta Lovisa Gustafsson, choć częściej zwana była „boską Gretą”. Po kilku rolach zagranych w europejskim kinie podbijać zaczęła Hollywood. Tam nawiązała współpracę ze studiem Metro-Goldwyn-Mayer i została okrzyknięta jedną z najlepszych aktorek kina niemego – była 4-krotnie nominowana do statuetki Oscara. Pochodziła z ubogiej rodziny, w wieku 13 lat musiała porzucić szkołę, aby zarobić na utrzymanie rodziny. Wykonywała wiele zajęć: była pomocnicą fryzjera, ekspedientką, modelką. Niewielka rola w reklamie sprawiła, że Greta zapragnęła zostać aktorką. Jej początki w USA były trudne. Była raczej nieśmiała, niepewna siebie, nie zwracała uwagi kamer.
Dopiero rola w „Kusicielce” zmieniła jej wizerunek. Zaczęto ją kojarzyć z rolą kobiety-wampa. Jej sława nie minęła wraz z końcem dekady, także w latach 30. utrzymywała status gwiazdy. Jednak z branży odeszła szybko – nie ukończywszy nawet 40 lat. Zakończyła karierę rolą w filmie „Dwulicowa kobieta”, która to okazała się być porażką. W równym stopniu fascynowała mężczyzn, jak i kobiety. Otaczała się nimbem tajemniczości i zagadkowości, zaś według Księgi Rekordów Guinnessa była najpiękniejszą kobietą w historii. Zdaniem ówczesnych, reprezentowała typ egzotycznej piękności. Miała spory wpływ na modę. Wypromowała garnitury utrzymane raczej w męskiej stylistyce, duże kołnierze, długie szale, kojarzone z jej postacią kapelusze. Jej znakiem rozpoznawczym były cienkie brwi, mocno podkreślone rzęsy, głęboko osadzone oczy, co tylko uwydatniało jej tajemnicze spojrzenie oraz burza loków. Swoją osobowością zaraziła Hollywood modą na kobiety tajemnicze, zagadkowe i nieprzystępne.
Pola Negri
A właściwie Barbara Apolonia Chałupiec, to polski odpowiednik kobiecego ideału lat 20. Polska aktorka teatralna i filmowa, podobnie jak jej szwedzka koleżanka, zyskała status międzynarodowej gwiazdy kina niemego. Jej ojciec był drobnym rzemieślnikiem, matka zajmowała się prowadzeniem domu. Po tym, jak ojca aresztowano, Polę wychowywała jedynie matka. To ona utrwalała w dziewczynie ambicję, pragnienie sukcesu, zaradność życiową. Jednocześnie wpoiła jej element snobizmu, cwaniactwa i przekonanie o niebywałej urodzie i wdzięku. Wspierała rozwój jej talentu, posłała na lekcje tańca oraz gry aktorskiej. Po ukończeniu szkoły teatralnej Pola zaczęła grać w teatrach, czym szybko zyskała popularność. Na wielkim ekranie debiutowała w roku 1914 rolą w filmie „Niewolnica zmysłów”. Trzy lata później wyjechała do Berlina, gdzie zagrała wiele świetnych ról. Na początku lat 20. zawitała do Hollywood i tam okrzyknięta została gwiazdą kina niemego oraz – symbolem seksu.
Kłopoty zaczęły się w czasach kina dźwiękowego – silny akcent i niski, uznany za nazbyt prostacki głos nie spodobał się reżyserom. Powróciła więc do Niemiec, gdzie kontynuowała grę. Po krótkiej przerwie spowodowanej interwencją Goebbelsa (rzekome żydowskie pochodzenie aktorki), wróciła do zawodu dzięki wpływowi Hitlera (był jej wielbicielem). Przed rozpoczęciem wojny powróciła do USA i zagrała jeszcze kilka dobrych ról. Podobnie jak w przypadku Grety Garbo, mówi się, że uroda Poli Negri była bardzo egzotyczna. Równie „egzotyczne” było jej zachowanie. Pola często szokowała, np. wybierała się na spacery w towarzystwie lamparta na smyczy.
Pola wypromowała modę na długie buty z wysokimi obcasami oraz sandały noszone bez rajstop. Malowała paznokcie u stóp na kolor czerwony, co w owych czasach nie było normą, ale dzięki niej – taką właśnie się stało.
Nosiła mieniące się suknie, futra, które kosztowały tysiące dolarów, uwielbiała biżuterię wartą miliony, naszyjniki z pereł i szynszyle. Używała złotej zapalniczki, kochała wytworne potrawy i piła najlepszej jakości szampana. Miała buntowniczą naturę, ale nie można odmówić jej dobrego smaku i obycia towarzyskiego.
Kobiecość ukryta – fascynuje najbardziej?
Jak więc można zauważyć, ideały oglądane na ekranie, mimo panującego wówczas „chłopięcego stylu”, zachwycały przede wszystkim swoją kobiecością, zagadkowością i wdziękiem. Były niezwykle seksowne i zmysłowe. Mimo braku burzy bujnych, sięgających do pasa włosów, krótkich, odkrywających uda spódniczek, wyeksponowanego biustu i mocno uwydatnionej sylwetki, uznawane są za ikony stylu oraz symbol seksapilu. Tajemnicze, niedostępne, hermetyczne. Pożądane przez mężczyzn, budzące zazdrość w kobietach. Lata 20. pokazują, że to, co ukryte, fascynować może znacznie bardziej niż to, co odkryte i dostępne dla wszystkich.

