„Seksowne” wpadki – jak wybrnąć ze śmiechem?

autor: Marta Czajka | 12.05.2014

Dziwne owłosienie, szokujące tatuaże

Okazuje się, że najwięcej wpadek zaliczamy podczas pierwszej, wspólnej nocy. To jasne – gdy rozbierasz się przed kimś po raz pierwszy masz obawy, czy to co ukrywasz pod ubraniem, spodoba się partnerowi. Zresztą, sama nie możesz być pewna, co zobaczysz… Brak lub nadmiar owłosienia, dziwnie zakrzywiony penis a może kolczyki….

Cokolwiek byś nie zobaczyła, spróbuj zachować twarz pokerzysty. Ego mężczyzny jest bardzo kruche, zwłaszcza gdy jest nagi i o wpadkę nietrudno. No chyba, że zauważysz wysypkę lub dziwny kolor genitaliów. Wtedy reaguj stanowczo – sama przyznasz, że choroba weneryczna nie jest najlepszą pamiątką po pierwszej, wspólnie spędzonej nocy.

Podbite oko i złamane łóżko

Niechcący przygniotłaś jego jądra, on w amoku przyłożył ci łokciem lub zerwało się pod wami łóżko. O tak – niejedna z was już pewnie przekonała się, że seks niesie za sobą ryzyko kontuzji. Nie taki jednak diabeł straszny – najczęściej wystarczy słodki buziak w „kontuzjowane” miejsce i można kontynuować igraszki.

Ryzykowne bywają jednak eksperymenty wszelkiej maści – szczególnie te z żywnością (ryzyko alergii) oraz elementami gospodarstwa domowego. Pewnie każda z Was zna również opowieści o poparzeniach zbyt gorącym woskiem. Dla własnego bezpieczeństwa należy unikać ostrych przedmiotów i nie wkładać w otwory ciała przedmiotów zdecydowanie do tego nieprzeznaczonych.

Zdarza się również, że podczas stosunku dojdzie do tzw. zakleszczenia penisa wewnątrz ciała kobiety – tzw. napad pochwicowy. Jest to wynik mimowolnego skurczu mięśni, zamykających ujście pochwy. Zazwyczaj bezpośrednią przyczyną jest silny stres, który może być wywołany zarówno nagłą zmianą sytuacji (wejście do sypialni osoby trzeciej), jak i samym faktem współżycia (silna obawa przed ciążą, utrata dziewictwa, popełnienie grzechu, zdrada, negatywne doświadczenia z przeszłości, brak zaufania do partnera, niekomfortowe okoliczności towarzyszące współżyciu, niejasne relacje łączące partnerów). Zazwyczaj niezbędna jest interwencja lekarska (zastrzyk rozkurczowy), choć ponoć niektórzy twierdzą, że może pomóc nagłe ukłucie szpilką, podanie alkoholu lub użycie masła…

Wulgarne krzyki czy grobowe milczenie

Każdy z nas inaczej reaguje w chwilach uniesienia. Martwi cię fakt, że jęki, miny i słowa twojego faceta podczas seksu bardziej cię śmieszą niż podniecają. Możesz o tym pogadać, ale koniecznie już „po”, i poza sypialnią.

Głośno krzyczysz, gdy orgazm nadciąga? Wszystko jest ok, dopóki nie słyszą cię sąsiedzi zza ściany i przechodnie za oknem.

Pora na klasyk, czyli niewłaściwe słowa wypowiedziane w niewłaściwym momencie. Czy zdarzyło się wam kiedykolwiek zapomnieć lub pomylić imiona seksualnego partnera? Jeśli nie to jesteście szczęściarami, bo pomylenie imienia to numer jeden na liście wpadek. Lepiej też nie zadawać niektórych pytań już „po fakcie”: jakich? – Czy było ci dobrze? Chciałbyś mieć ze mną dziecko?; Czy kiedyś weźmiemy ślub?; Czy wybaczyłabyś zdradę? Też to znacie? To nie koniec – podczas seksu nie tylko nasze usta wydają niepożądane dźwięki.

Burczenie, „puff” – anie

Burczenie w brzuchu, czkawka, czy głośne kichanie – powiedzmy sobie szczerze, krępujące nie są. Ale już puszczenie głośnego „bąka” u każdego wywoła zażenowanie. Tutaj nie ma innej recepty – najlepiej sprawę zignorować lub obrócić w żart.

Znacie te dziwne odgłosy, które czasem wydaje wasza pochwa? To penis wtłacza do niej powietrze, które w trakcie lub po stosunku uchodzi, z dźwiękiem, który każdemu kojarzy się jednoznacznie. Niestety drogie panie, to zupełnie naturalne odgłosy – nie jesteśmy w stanie zapanować nad tym fenomenem. Nasze ciało płata nam jednak jeszcze większe figle.

Parcie na pęcherz i problemy z erekcją

Największym, i wcale nie zabawnym, „figlem”, jakie ciało mężczyzny może mu wypłatać jest niespodziewany problem z erekcją. Dla kobiety podobnie żenującym wydarzeniem może być np. nieoczekiwanie pojawiający się okres – wystarczy czerwona plamka na świeżo wykrochmalonym prześcieradle kochanka i cały nastrój „bierze w łeb”. Podczas seksu ponadprzeciętną aktywnością wykazuje się również nasz pęcherz. Siusianie „po fakcie” – standard dla obu płci, bieganie do łazienki w trakcie igraszek – no cóż zdarza się, „popuszczenie” zaraz po orgazmie – tu sprawa jest bardziej „poważna”…

Podczas podniecenia seksualnego w pochwie dochodzi do lubrykacji, czyli zwilżenia ścianek pochwy, dzięki czemu łatwiej jest wprowadzić prącie do pochwy i stosunek nie jest bolesny. Zdarza się, że dochodzi do nadmiernej, silnej lubrykacji, najczęściej podczas orgazmu, która nazywana jest wytryskiem kobiecym. Na chwilę przed wytryskiem kobieta ma uczucie przypominające parcie na pęcherz, ale dużo przyjemniejsze.

Trochę humoru nie zaszkodzi w łóżku

To co można nazwać wpadką, a co nie – zależy od naszego poczucia humoru i stopnia zażyłości. To, co jedna osoba uzna za totalną kompromitację, druga skwituje tylko śmiechem. Jedno jest pewne – gdy czujemy akceptację ze strony seksualnego partnera i bezpieczeństwo sytuacji, nawet największa łóżkowa „katastrofa” nam nie straszna.

A jak to jest z wpadkami u was? Jakie najbardziej żenujące sytuacje zdarzyły się wam podczas miłosnych igraszek? Czekamy na komentarze!

 

fot. OFF WITH YOUR HEADS/Flickr Photo Sharing /Extra Medium


@ śledź nas na instagramie
powrót do góry