Nie lecz samodzielnie
Jednym z częstych powodów, dla których infekcje intymne wracają, jest leczenie się na własną rękę – domowymi sposobami. Co najgorsze, takie sposoby często sprawiają, że dolegliwości łagodnieją, a to – pozwala kobietom myśleć, że uporały się z problemem.
Niestety, to jedynie zaleczanie, nie zaś leczenie problemu i więcej wyrządza szkody, niż niesie korzyści. Kobieta, przekonana, że wszystko wraca do normy, rezygnuje z wizyty u ginekologa i fachowej pomocy. Także preparaty wydawane bez recepty pomagają jedynie doraźnie – nie są w stanie wyeliminować źródła problemu, którego nie poznamy bez badania lekarskiego.
Oczywiście w nagłych sytuacjach (kiedy upławy, swędzenie i pieczenie dopadają nas w momencie, gdy natychmiastowe odwiedzenie lekarza nie jest możliwe) środki te stanowią nieocenioną pomoc. Sprawdzają się także doskonale jako profilaktyka. Jednak leczenie będzie w pełni skuteczne tylko po wcześniejszej diagnozie i dopasowaniu leków do konkretnego problemu. Tym bardziej, że „podleczane” w ciemno reagujemy znacznie słabiej na skuteczny w winnych przypadkach preparat.
Wylecz do końca
Ulga i pozorna poprawa intymnej kondycji nie zwalniają nas z kontynuowania leczenia zgodnie z wytycznymi lekarza. Co więcej, po zakończeniu terapii konieczna jest kontrola, by specjalista mógł potwierdzić, że infekcja została wyleczona do końca.
Często zdarza się tak, że kobieta – widząc znaczną poprawę, odstawia bądź ogranicza leki. Tymczasem, częściowo zlikwidowane grzyby bądź bakterie w ciepłym i wilgotnym środowisku szybko się namnażają i przenoszą w inne okolice – jelita, pęcherz. To nie wszystko, bo w przypadku infekcji grzybiczych po kuracji oczyszczającej pochwę z drobnoustrojów, zaleca się zastosowanie półrocznego leczenia podtrzymującego.
Ukończenie kuracji wcześniej bądź pominięcie dawek leków, zazwyczaj kończy się nawrotem dolegliwości

Uzupełnij mikroflorę
Po zakończonej kuracji warto pomyśleć o wzmocnieniu intymnej odporności za pomocą probiotyków, które dostaniemy w aptece bez recepty. Pozwolą one uzupełnić nadszarpnięte chorobą szeregi dobrych bakterii, bo tylko ich obecność pozwoli nam zapewnić pełną i skuteczną ochronę przed powrotem złośliwych drobnoustrojów. Stosowanie probiotyków to więc nie tylko wzmocnienie po chorobie, ale i cenna profilaktyka – „stojąc na straży” mogą zacząć walkę z infekcją na jej początkowym etapie, gwarantując błyskawiczne uporanie się z problemem.
Sprawdź: Probiotyki. Wszystko o probiotykach ginekologicznych
Dobrym pomysłem jest też zmiana dotychczas stosowanego środka do higieny intymnej z takiego, który wybieramy przypadkiem, na taki, który nie tylko myje, ale także pielęgnuje i chroni okolice intymne przed nawrotem infekcji. Takie działanie wykazuje specjalistyczna emulsja prOVag®, która zawiera naturalne składniki aktywne w postaci metabolitów bakterii z rodzaju Lactobacillus. W sytuacjach zwiększonego ryzyka infekcji, jak chociażby kuracja antybiotykowa, podróż i utrudniona higiena osobista, warto stosować środek w postaci żelu, służący do zapobiegania i leczenia wspomagającego zakażeń okolic intymnych oraz łagodzenia skutków tych zakażeń (prOVag żel® dostępny w aptece bez recepty).
Namów na kurację partnera
Czynnikiem, wydatnie zwiększającym szanse na całkowite pozbycie się problemu, jest nakłonienie na kurację także partnera. Oczywiście nie każda infekcja intymna tego wymaga, ale jeśli istnieje chociażby cień ryzyka, że pominięcie tego etapu zachwieje skutecznością terapii, warto namówić go na włączenie się w leczenie.

W oficjalnych rekomendacjach leczenie partnera jest zalecane szczególnie w przypadku takich chorób, jak: chlamydioza (leczenie kobiety: antybiotykoterapia, leczenie partnera: te same leki, co kobieta), rzęsistkowica (leczenie kobiety: antybiotykoterapia, leczenie partnera: te same leki, co kobieta), opryszczka narządów płciowych (leczenie kobiety: maści wysuszające, preparaty, mające na celu zahamowanie mnożenia się wirusów, środki doustne lub dożylne, leczenie partnera: konieczność przebadania, czy nie doszło do zakażenia).
Sprawdź: Infekcje intymne – czy trzeba leczyć także partnera?
Zadbaj o dietę
Jednym z czynników, zwiększających ryzyko infekcji intymnej, jest nieprawidłowa dieta – zawierająca nadmiar cukrów prostych, które stanowią świetną pożywkę chociażby dla drożdżaka Candida albicans, będącego przyczyną grzybicy.
Sprzymierzeńcem intymnej kondycji jest dieta bogata w nieprzetworzone produkty spożywcze, uboga we wspomniane cukry i tłuszcze. Warto zadbać o to, by w naszym menu znalazła się żywność możliwie naturalna i niezawierająca konserwantów, a więc produkty pełnoziarniste, niesłodzone jogurty naturalne, chude mięso, ryby oraz jaja.
Ważnym składnikiem Twojej diety powinny być warzywa i owoce
Zadbaj o higienę intymną
Nieodpowiednio pojmowana higiena intymna to tylko jedna z możliwych przyczyn infekcji. Istnieje także szereg innych czynników, zwiększających ryzyko zachwiania wewnętrznej równowagi, niemających nic wspólnego z pielęgnacją (a są to chociażby okres ciąży, menopauzy, menstruacji, terapii antybiotykowej czy hormonalnej).
A jednak – bez względu na to, jaki był powód wystąpienia stanu zapalnego, po jego wyleczeniu warto przyjrzeć się uważnie swojej higienie intymnej i poprawić niektóre zaniedbania.
Czy na pewno nigdy nie siadam na desce w toalecie poza domem? Czy stosuję osobny ręcznik do higieny intymnej? Czy noszę odpowiednio przewiewną bieliznę z naturalnych materiałów? Czy w czasie menstruacji wystarczająco często zmieniam podpaski/tampony? Czy przypadkiem zbyt często nie korzystam z wkładek higienicznych?
Warto odpowiedzieć sobie na te i podobne pytania, bo czasami winnymi naszej intymnej niedyspozycji są pozorne detale.

Regularnie odwiedzaj ginekologa
Przebycie infekcji intymnej to najlepszy powód do tego, by wdrożyć do swoich nawyków regularne wizyty u ginekologa (o ile do tej pory nie było nam do niego po drodze..). Warto odwiedzać specjalistę przynajmniej co kilka miesięcy i robić to nawet, jeśli nie dokuczają nam żadne dolegliwości. Pamiętajmy, że wiele infekcji intymnych rozwija się długo, a początkowy ich etap jest dla nas samych zupełnie niezauważalny.
Teraz, kiedy już wiemy, co to infekcja, zróbmy wszystko, by więcej się nie pojawiła. Starajmy się systematycznie robić cytologię, która jest badaniem nieocenionym w kontekście wykrywania niektórych schorzeń.
Reaguj na wszystkie sygnały
Czasami tzw. zwykłe swędzenie czy pieczenie – mimo dyskomfortu, jaki sprawia, wydaje nam się powodem zbyt błahym, by fatygować się do lekarskiego gabinetu. Bo mogło je wywołać podrażnienie, przegrzanie… Bo na pewno z czasem samo przejdzie… Bo to pewnie przez ten nowy żel… Tłumaczeń jest sporo, ale szanse, że błahe z pozoru dolegliwości zamienią się w infekcję intymną – równie duże. Dlatego po przebyciu infekcji intymnej warto brać pod lupę wszystkie – nawet z pozoru niewinne objawy i reagować na nie – konsultacją medyczną.

