Od kuchni po sypialnię
Wszystkich ciążowych przesądów z pewnością wymienić nie sposób. Dotyczą niemalże każdej sfery życia kobiety, zaglądają tak do jej kuchni, jak i do sypialni. Ciężarna nie powinna przykładowo dzielić się jedzeniem, gdyż tego typu nieodpowiedzialne zachowanie może spowodować, iż po porodzie nie będzie miała pokarmu. Podczas zmywania naczyń musi uważać, aby nie ochlapać brzucha wodą –
w tym jednak wypadku konsekwencje mogą być bardziej poważne i długodystansowe – dziecko może zostać alkoholikiem. Przesądy ciążowe dotyczą rzecz jasna nie tylko tak prozaicznych rzeczy, jak jedzenie czy zmywanie – regulują także tę najbardziej intymną sferę życia przyszłej mamusi. Ciężarna przykładowo nie powinna kochać się z mężem przez okres dwóch ostatnich miesięcy przed porodem. Napyta biedy nie tylko sobie, ale i maluszkowi – będą mu ropiały oczka.
Niestety braku czułości przyszła mama nie może zrekompensować sobie nawet obecnością czworonożnych przyjaciół – przytulanie się do psów i kotów sprawi, że cała matczyna miłość przejdzie na zwierzaki i w efekcie zabraknie jej dla dziecka (ryzyko depresji poporodowej). Co więcej, jeśli zwierzak jest włochaty – także i dziecko będzie kudłate. Dobrze więc przemyśleć, czy dla chwili przyjemności i zaspokojenia ciążowych zachcianek, warto poświęcać zdrowie i wizerunek swojej przyszłej pociechy…
Na to nie patrz!
Przyszła mamusia musi bardzo uważać nie tylko na to, co robi, ale przede wszystkim na to – gdzie patrzy. Wiele punktów powinna bowiem na stałe usunąć z horyzontu swojego wzroku, a to często dość znaczne obiekty – np. słońce czy księżyc. Spoglądanie w stronę pierwszego sprawi, że dziecko będzie często płakać, zaś w stronę drugiego – pozbawi je włosów. Jak się okazuje, nie tylko blask słońca czy księżyca może mieć negatywny wpływ na maluszka.
Także wpatrywanie się w płomienie nie popłaci – dziecko urodzi się z rumieniem na twarzy. Warto także w tym okresie poskromić nieco swoją ciekawość – patrzenie przez wizjer lub dziurkę od klucza może sprawić, że dziecko będzie miało zeza.
Jeżeli okres ciąży zahacza o lato, lepiej wcześniej pomyśleć o zakupie okularów przeciwsłonecznych, albo – najbezpieczniej – zrezygnować z nich zupełnie. Przymierzanie okularów w czasie ciąży spowoduje, że dziecko urodzi się z wadą wzroku, a z kolei ich noszenie – ułatwi patrzenie nie słońce (którego przecież należy unikać!). Co więc zostaje? Wybór oczywiście należy do mamy, ale nieprzespane noce (konsekwencja wpatrywania się w słoneczko) to prawdopodobnie mniejsze utrapienie niż ewentualne problemy malca ze wzrokiem. W czasie ciąży warto otaczać się atrakcyjnymi osobami – zapatrzenie się na kogoś może sprawić, że dziecko będzie do niego podobne. Nie musimy oczywiście na 9 długich miesięcy wykluczać poza nawias tych gorzej potraktowanych przez naturę znajomych, ale może dla pewności – nie przyglądajmy się im zanadto…
Tego nie dotykaj!
Przyszła mamusia musi także bardzo uważać na to, czego dotyka. Wiele bowiem z przedmiotów, które na co dzień zdają się jej zwyczajne i bezpieczne, w tym okresie może szczególnie zaszkodzić.
W czasie jedzenia ciężarna nie powinna np. używać noża – w przeciwnym razie dziecko urodzi się zajęczą wargą. Na szczęście przyszłej mamie nie przyjdzie do głowy dzielenie się z kimkolwiek posiłkiem (ryzykuje utratę pokarmu po porodzie), a posługiwanie się podczas jedzenia dwoma widelcami nie powinno być dla niej zanadto kłopotliwe. Warto w tym czasie także unikać wizyt u krawcowej. Przypięcie przez nią szpilki spowoduje, że również łożysko się przypnie, a to przysporzy trudności z jego urodzeniem. Lepiej więc poszukać ciążowych kreacji w butikach dla ciężarnych albo uśmiechnąć się miło do koleżanek, które już praktykują w roli mamusi. To drugie wyjście bardziej się opłaci, bo kupując cokolwiek przed porodem, także ryzykujesz – że zapeszysz!
Postaw na naturę!
Przyszła mama powinna w tym szczególnym okresie bardziej zaprzyjaźnić się ze swoim wyglądem. Tym naturalnym, rzecz jasna. Makijaż to w tym czasie bardzo ryzykowny sposób na poprawienie wizerunku – dziecko może zostać transwestytą. Lepiej także nie farbować włosów, bo maluch urodzi się rudy (jeśli jednak lubimy ten kolor – fryzurę zmieniajmy regularnie!) O ile kolor włosów to kwestia gustu – nasze zamiłowanie do wszelkiego rodzaju łańcuszków, apaszek czy wisiorków, może się w tym czasie okazać wyjątkowo zgubne – ryzykujemy, że dziecko okręci się pępowiną. Na szczęście jednak, strojenie się w ciąży zupełnie nie jest potrzebne.
Przyszła mama nie powinna przyjmować zaproszeń na śluby, chrzciny, czy inne tego typu uroczystości. Wizyta ciężarnej na ślubie sprowadzi nieszczęście na młodą parę, zaś bycie ciężarną chrzestną – przyniesie nieszczęście chrześniakowi.
W zaciszu własnego mieszkania, z dala od małżonka (nie chcemy przecież, aby dziecku ropiały oczka) można sobie bez obaw pozwolić na urlop od tuszu i kredki.
Ciążowe zakazy z przymrużeniem oka
Przyszła mama nie powinna siadać po turecku, bo w ten sposób ryzykuje, że malec będzie miał krzywe nogi (to na szczęście mało kłopotliwy zakaz – pozycja ta jest zapewne mało wygodna dla ciężarnych). Na sposób siedzenia trzeba uważać także w autobusie czy pociągu – siadanie tyłem do kierunku jazdy sprawi, że dziecko ułoży się pośladkowo i konieczne będzie cesarskie cięcie. Najlepiej więc w tym okresie zainwestować w taksówkę lub po prostu – zaszyć się w mieszkaniu (bez makijażu, bez nowych ubrań, z potężnymi odrostami – czy na pewno chcemy w takiej postaci pokazywać się światu?) Ciążowe zakazy wymieniać by można bez końca. Warto jednak potraktować je z przymrużeniem oka (najlepiej obydwu), puszczać mimo uszu, słuchać cennych rad lekarza i mniej cennych (choć zapewne życzliwych) wskazówek babć i cioć, które „przecież wiedzą, bo rodziły” (te ostatnie rady warto jednak zweryfikować także w innym źródle).
Ciąża to okres wyjątkowy i warto go przeżyć wyjątkowo. Niekoniecznie z potarganymi włosami i sukience po babci. Wybór jednak – należy do Ciebie.

