O intymności z kimś obcym, czyli wizyta u seksuologa

autor: Agata Cygan | 20.09.2013

Lekarz od… seksu?

Mimo, że seks coraz śmielej wchodzi do naszych rozmów, w momencie, kiedy pojawiają się problemy – cichutko się usuwa. Jak pokazują badania, z powodu nieuzasadnionego lęku i wstydu jedynie 25 proc. potrzebujących pomocy osób, zgłasza się do seksuologa. W gabinecie specjalisty mimo, że to mężczyźni wydają się być bardziej otwarci w sprawach seksu, częściej pojawiają się kobiety. Jak się okazuje, choć w przypadku panów nietrudno o przechwałki, a także żarty i podteksty na tle seksualnym, w momencie, kiedy pojawiają się problemy – nie potrafią o nich mówić głośno.

Kłopoty, z jakimi borykają się pacjenci odwiedzający gabinety seksuologów, mogą mieć naturę zarówno fizyczną, jak i psychiczną. W przypadku tej pierwszej pacjentki zgłaszają bolesne stosunki, dyskomfort fizyczny w czasie współżycia (np. suchość pochwy), zaburzenia libido, niemożność osiągnięcia orgazmu bądź chociażby – techniczne trudności ze współżyciem. W przypadku panów powodem wizyty bywają kłopoty ze wzwodem, przedwczesny wytrysk czy zaburzenia erekcji. Panowie poszukują także leków, które pomogą zwiększyć ich popęd i poprawić jakość współżycia. Czasami do seksuologa zgłaszają się także osoby, które sądzą, że ich życie seksualne odbiega od normy bądź jego jakość w ostatnim czasie pogorszyła się. Czasami pary poszukują także porady w zakresie pozycji seksualnych, ich właściwego dobrania, ćwiczeń usprawniających czy rozluźniających mięśnie.

Często problemy, z jakimi zgłasza się para, dotyczą natury psychicznej – do związku wkrada się rutyna, w wyniku czego także życie seksualne nie daje satysfakcji. Powodem kłopotów mogą być również zahamowania emocjonalne, kompleksy, brak zaufania (bądź jego spadek) do partnera/partnerki, nieustanny stres, depresja, lęk przed posiadaniem dziecka, obawa przed tym, czy uda się w pełni partnera/partnerkę zadowolić. Seksuolog okazuje się pomocny także w przypadku osób, które mają problemy z akceptacją swojej orientacji seksualnej bądź obserwują u siebie zaburzenia identyfikacji płciowej.

Jak wygląda wizyta?

Barierą przed wizytą u seksuologa często bywa obawa o to, jak przebiega tego rodzaju spotkanie, czego się po nim spodziewać i jak się do niego przygotować. Tymczasem przygotowania nie są konieczne. Do seksuologa mamy przyjść po prostu – ze swoim problemem. To o niego w pierwszej kolejności zapyta lekarz, dlatego warto w domu, na głos wyartykułować swoje wątpliwości, podejrzenia, obawy. Dzięki temu powtórzenie ich przed lekarzem będzie znacznie łatwiejsze, obniży się też ryzyko, że zapomnimy o jakimś szczególe, który może mieć znaczenie w zdiagnozowaniu naszego problemu.

Z uwagi na to, że w języku polskim brakuje odpowiednich określeń, nazywających miejsca intymne, dużym kłopotem dla wielu osób okazuje się właśnie sama rozmowa. Bez obaw – lekarz nie oczekuje od nas monologu. Będzie dopytywał, naprowadzał, podpowiadał odpowiednie słowa. Zapyta o to, od kiedy problem występuje i jak często (stale czy okresowo, a jeśli tak – czy regularnie). O co jeszcze może pytać? O stan zdrowia, kondycję fizyczną, ewentualne przebyte i obecne choroby, zabiegi bądź operacje, przyjmowane lekarstwa bądź suplementy, nałogi, używki, doświadczenia z dzieciństwa i młodości, pierwsze doświadczenia seksualne, relacje z partnerem i poprzednimi partnerami (czasami liczbę partnerów), a także z rodziną – rodzicami, rodzeństwem.

Niektórzy zastanawiają się nad tym, ile powiedzieć lekarzowi. Odpowiedź jest prosta – jak najwięcej!

Celem wizyty jest przecież rozwiązanie problemu, ale lekarz – musi najpierw wejść w posiadanie informacji, które my już mamy! To, że wiedza o nich nas samych nie doprowadziła do żadnych konkluzji nie oznacza przecież, że nie okażą się cenne dla specjalisty. Nie decydujmy za lekarza, co ma znaczenie, a co nie! Nie ma potrzeby, by obawiać się jego reakcji – w swojej dotychczasowej praktyce spotkał się on z wieloma przypadkami i z pewnością nasza historia nie wzbudzi w nim zaskoczenia. Przecież z intymnymi problemami pacjentów styka się każdego dnia!

Przebieg wizyty zależy także od tego, jakiego specjalistę wybierzemy. Jeżeli jest to psycholog-seksuolog nie może przeprowadzać żadnych badań fizykalnych. Jeśli będą konieczne – skieruje nas do odpowiedniego lekarza. Nie może on także przepisywać recept – jeśli stwierdzi, że lekarstwa są potrzebne – także skieruje na badania u specjalisty (ginekologa, urologa, kardiologa, diabetologa czy psychologa). Lekarz- seksuolog jest uprawniony do przeprowadzania badań fizykalnych, ale nie może z kolei wykonywać badan psychologicznych (np. testów). Jeżeli mamy podejrzenia, czego może dotyczyć nasz problem, warto wybrać tego specjalistę, który wyda nam się bardziej odpowiedni.

Jak wygląda terapia?

Wynalazki bliskie kobietom cz

Warto zauważyć, że już pierwsza wizyta jest swego rodzaju elementem „leczącym” – daje pacjentowi wgląd w siebie i wiedzę o tym, gdzie leży źródło problemu, co bardzo często pozwala pozbyć się niektórych objawów (przykładowo informacja, skąd spadek libido, może pomóc kobiecie bardziej się zrelaksować, rozluźnić podczas zbliżenia). Liczba wizyt, potrzebna do tego, by uporać się z problem, to kwestia niezwykle indywidualna. Czasami już podczas pierwszego spotkania planowana jest cała terapia, długość jej trwania oraz metody i techniki leczenia.

Bywa jednak i tak, że sama diagnoza wymaga czasu. Całość terapii dopełniają elementy pracy behawioralnej, np. te, związane z pracą własną pacjenta (swego rodzaju „zadania domowe”). Co istotne – długość terapii zależy też od tego, w jakim momencie para zgłasza się do lekarza. Niestety, mamy tendencję do tego, by z taką wizytą zwlekać do ostatniej chwili, kiedy to problem w wyraźny sposób rzutuje już na cały związek i inne – nie tylko seksualny – jego aspekty. Rozpoczęta późno terapia jest więc dłuższa i trudniejsza, a spodziewane efekty obarczone większym ryzykiem niepowodzenia.

Warto zauważyć, że na wizytę u seksuologa powinna wybrać się para, nie zaś jedno z partnerów – problem dotyczy przecież ich obojga. Może się bowiem okazać, że leczenia potrzebuje nie ten partner, który podejrzewał u siebie problemy. Co więcej, cenne mogą być informacje przekazane przez partnera, o których pacjent/pacjentka zapomni bądź z których zwyczajnie – nie zdaje sobie sprawy. Obecność partnera/partnerki pozwoli także na dobór akceptowanej przez obie strony terapii.

 

fot. Ben raynal


@ śledź nas na instagramie
powrót do góry